Właśnie dostaliśmy skarbnicę zdjęć „ciemnej” strony księżyca

Może się wydawać, że zawsze wiemy, co myśli księżyc.

W końcu, gdy pozwalają na to chmury, niemal co noc widzimy tę samą twarz - czasami mrugając, czasem marszcząc brwi, a czasem wręcz woskując złowieszczo.

Ale jest jeszcze jedna strona naszego najbliższego niebieskiego sąsiada, której rzadko dostrzegamy: daleka strona Księżyca, znana również jako „ciemna” strona.

Spektakularny widok dostaliśmy w lutym dzięki chińskiemu mikro satelicie Longjiang-2.

I czasami, gdy księżyc zachwieje się na swojej osi, możemy dostrzec aż 18 procent tej strony stąd na Ziemi. Ale widoki satelitarne i ziemskie pozostawiają trochę do życzenia pod względem intymności.

Więc kiedy w zeszłym roku chiński lądownik Chang'e 4 i łazik Yutu 2 wylądowały po drugiej stronie Księżyca, z niecierpliwością czekaliśmy na pocztówki. Chang'e 4 nie pozwolił nam długo czekać, niemal natychmiast wysyłając do domu oszałamiający obraz miejsca lądowania.

Briony Horgan, planetolog, opisał tę stronę jako „faktycznie bardziej prymitywną” niż gładka, spokojna strona, którą widzimy z Ziemi. Zawiera „naprawdę starożytną skorupę, która pochodzi z bardzo wczesnego Układu Słonecznego”, zauważyła w wywiadzie dla NPR w styczniu zeszłego roku.

„Po drugiej stronie są skały, które mają ponad 4 miliardy lat. Jesteśmy podekscytowani, widząc z bliska, jak one wyglądają”.

Musieliśmy jednak czekać rok, aby Chińska Narodowa Administracja Kosmiczna (CNSA) dostarczyła najlepszą pocztówkę.

Jak widać warto było czekać. W rzeczywistości właśnie wydana partia CSNA obejmuje zdjęcia z całego roku. To dlatego, że lądownik i łazik mogli zbierać obrazy tylko w ciągu 12 dni księżycowych. Każdy „dzień” to dwutygodniowy okres, w którym słońce równomiernie opada na powierzchnię Księżyca, zanim całkowicie zniknie na kolejne dwa tygodnie.

Podczas ciemnego odcinka lądownik i łazik zmniejszają moc, aby oszczędzać energię. A kiedy słońce znów promienieje, Chang'e 4 i Yutu 2 budzą się do życia, ładując ogniwa słoneczne i robiąc zdjęcia po zdjęciu. Lander i łazik stanowią zgrany zespół, z tym pierwszym, który obsługuje zdjęcia panoramiczne, a drugi obrazuje teren. Razem wysłali 12 512 plików danych, w tym dane radarowe i spektrometryczne w podczerwieni.

Po drodze tandem lądownika i łazika wędruje wzdłuż ciemnej strony - miejsca, w którym żaden łazik wcześniej nie chodził - zbierając i analizując próbki gleby. Przynieśli kwiaty naszego starego przyjaciela. Cóż, przynajmniej nasiona rośliny kwitnącej, w nadziei, że pewnego dnia kwitną tam kwiaty.

To z pewnością dodałoby kolejny zapierający dech element do przyszłych pocztówek z księżyca. Nie dlatego, że te obrazy nie zapewniają wystarczającej ilości gobów; druga strona Księżyca sama zdaje się uderzać w ponurą, ale spektakularną pozę.

Pamiętaj, że pomimo pozornej bliskości Księżyca z naszą planetą, jest ona oddalona od nas o 328 000 mil - czyli 30 Ziem. Ale dzięki Chang'e 4 i Yutu 2 nigdy nie mieliśmy wyraźniejszego obrazu naszego najsolidniejszego niebieskiego towarzysza. I wkrótce możemy nawet poznać jego tajemnice.

Podobne Artykuły