Według nowej teorii czas faktycznie istniał przed Wielkim Wybuchem

Jednym z najbardziej zaskakujących aspektów teorii Wielkiego Wybuchu jest wymyślenie, jak wyjaśnić, co wydarzyło się „przed” czasem i przestrzenią. Sam język jest niezręczny. Jak to ma w ogóle sens odnosić się do czasu „zanim” sam czas istniał?

Fizyka też nie pomaga. Nasze teorie naukowe nie są w stanie lepiej wyjaśnić, co dzieje się, gdy cała egzystencja zapada się w nieskończenie gęsty punkt, zwany osobliwością, w którym czas i przestrzeń przestają istnieć, co sugerują teorie Wielkiego Wybuchu przed huk.

Jest jednak nowa teoria na tym bloku, która wydaje się umknąć tej zagadce, zachowując jednak dużą kosmologię Wielkiego Wybuchu, którą już znamy. W rzeczywistości teoria, określana od niechcenia jako „odwrócony wszechświat”, ma być prostą interpretacją ogólnej teorii względności i twierdzi, że czas nie rozpoczął się od Wielkiego Wybuchu - czas istniał przed Wielkim Wybuchem, zgodnie z Komunikat prasowy University of Oxford autorstwa Davida Sloana, doktora habilitowanego na Wydziale Fizyki w Oxfordzie.

W przeciwieństwie do innych teorii, które próbują rozwiązać problem osobliwości Wielkiego Wybuchu poprzez przerobienie podstaw samego Wielkiego Wybuchu, teoria odwróconego wszechświata zachowuje podstawy. Żadne modyfikacje teorii ogólnej teorii względności Einsteina nie są potrzebne. Zamiast kwestionować Wielki Wybuch, jedynie kwestionuje pozycję Wielkiego Wybuchu jako początku czasu. Chodzi o to, aby interpretować teorię inaczej, niż ją przerabiać.

Oczywiście ta zmiana interpretacji nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Jeśli Wielki Wybuch nie jest początkiem czasu, to wiele się zmienia w tym, jak możemy sobie wyobrazić wszechświat. Na przykład, jeśli czas istniał przed Wielkim Wybuchem, oznacza to, że musi istnieć coś po drugiej stronie Wielkiego Wybuchu; inny wszechświat. W rzeczywistości jest to nasz wszechświat, odwrócony tylko do przodu.

Ten odwrócony wszechświat powinien wyglądać jakościowo podobnie do naszego, z kilkoma ekscentrycznymi zwrotami. Na przykład nastąpiłoby odwrócenie „chiralności”, co oznacza, że ​​obiekty, które wyglądają na prawe ręce w naszym wszechświecie, zamiast tego pojawiają się po lewej stronie po drugiej stronie. Entropia również powinna zostać odwrócona, a dla kogoś mieszkającego po drugiej stronie czas wydaje się biegać w przeciwnym kierunku niż nasz. Z ich perspektywy nasz wszechświat byłby ich przeszłością.

To zadziwiający sposób myślenia o rzeczach, ale także teoria, która nie wpada w niektóre z przełomowych paradoksalnych pułapek, z którymi próbuje się zmagać fizyka osobliwości.

Być może więc wybuchł Wielki Wybuch, ale nie był początkiem, ale swego rodzaju przejściem, drzwiami do lustrzanej egzystencji, kręcącą się w głowie króliczą dziurą, przez którą czas płynie, ale gdzie sama rzeczywistość jest odwrócona.

To świat Alicji w Krainie Czarów, fizyka. Dopóki ostatecznie nie rozwiążemy tych zagadek, z pewnością będzie to szalona jazda.

Podobne Artykuły