Tajniki miejskiego kempingu

Jeśli twój pomysł na biwakowanie - jeśli tak naprawdę myślisz o biwakowaniu - pochodzi od „Meatballs” lub „Wet Hot American Summer”, musisz już wkroczyć w XXI wiek.

Do obcowania z naturą nie potrzebujesz dziczy, trzaskającego ogniska i grupy zbyt energicznych doradców obozowych. Kemping miejski to dziś prawdziwa rzecz. Biorąc pod uwagę, że prawie 81 procent populacji USA mieszka na obszarach miejskich (według spisu z 2010 roku), prawdopodobnie nie zniknie w najbliższym czasie.

Co to jest?

To brzmi jak kemping miejski: camping, w jakiejś formie, w środowisku miejskim. Kluczem do tej definicji jest jednak „w jakiejś formie”. Kemping miejski może przybierać wiele różnych form.

Niektórzy lubią znaleźć miejsce na uboczu w publicznym parku, aby rozbić namiot. Niektórzy rozbijają obóz na dowolnym ładnym skrawku niezajętej trawy (lub nawet asfaltu).

Niektórzy lubią zjeżdżać z miejskiego szlaku - powiedzmy, na zielonych drogach, które ma teraz tak wiele wielkich miast - rozbić namiot lub zawiesić hamak i cieszyć się w ten sposób obcowaniem z Matką Naturą.

Niektórzy wślizgną się do swojego namiotu na środku Times Square. Lub na parkingu, w namiocie zaprojektowanym tak, aby wyglądał jak pokrycie samochodu.

Grupa ludzi obozuje na dachu Nowego Jorku. Grupa została zorganizowana przez artystę Thomasa Stevensona, a wczasowiczów zachęca się do wyłączania elektronicznych gadżetów, koncentrując się na eksplorowaniu środowiska na zewnątrz w środowisku miejskim. (Zdjęcie: Andrew Burton / Getty Images)

Artysta Thomas Stevenson zbudował kilka chudych przedmiotów i przykleił je do dachu budynku na Brooklynie (na zdjęciu powyżej). Zaprasza ludzi, prosi o przyniesienie jedzenia, sugeruje, aby odłączyli wtyczkę od gniazdka i spędzili noc biwakując pod gwiazdami, z migoczącymi światłami wielkiego miasta wokół nich. Jedna noc. Bez opłat.

Inne wrażenia z biwakowania są trochę bardziej ... uporządkowane. Niektóre miasta, na przykład Chicago, otworzą rozległe obszary swoich parków, aby pomieścić wczasowiczów na specjalne okazje.

Texas Rangers z Major League Baseball są wśród drużyn, które zapraszają kibiców na noc na obóz na stadionie Major League.

Wszystko zależy od tego, jak czujesz się ryzykowny.

Ale dlaczego?

Moglibyśmy wejść w podstawową potrzebę człowieka, by ponownie połączyć się z naturą, i to prawdopodobnie wystarczająca prawda. Ale jeśli o to właśnie chodzi w tych miejskich obozowiczach, Grand Tetons, a nie parking tuż przy Grand Avenue, są prawdopodobnie lepszym wyborem.

Obozowicze miejscy szukają miejsca na ucieczkę, nawet jeśli nie mają czasu na podróż, aby uciec. Szukają innego miejsca, gdy nie mają pieniędzy na skakanie po świecie. Chcą przeżyć, ale nie muszą przykucać nad zatrutym sumakiem, żeby robić interesy. Ten, który jest wyjątkowy, ale gdzie nadal mogą dostać porządną filiżankę kawy rano.

Rząd namiotów na placu McPherson w Waszyngtonie podczas protestu w 2011 r. W sprawie okupacji Wall Street. (Zdjęcie: Ted Eytan / flickr)

Czy to jest legalne?

Na sankcjonowanych kempingach jest to oczywiście legalne. Ale po prostu rozbijasz namiot u podnóża budynku First Bank lub w środku Central Parku bez pozwolenia? Prawdopodobnie nie.

Problem polega na tym, że wielu miastom trudno jest radzić sobie zarówno z obozowiczami miejskimi - o rodzaju, o którym mówimy - jak i z „obozowiczami miejskimi”, eufemizmem, którego wielu używa dla bezdomnych. Miasta takie jak Atlanta, na przykład, uchwaliły przepisy zakazujące „miejskich kempingów”, które bezdomni używają do pół-stałego obozowania w centrach miast.

Czy to moralne - pozbawienie bezdomnego miejsca do spania i prawa do bycia blisko potrzebnych usług - to inna kwestia. Ale jednodniowi lub weekendowi obozowicze miejscy czasami napotykają podobne ograniczenia. Wszędobylstwo to także prawo dotyczące książek.

Ogólnie rzecz biorąc, nielegalne jest niemal wszędzie obozowanie na terenie publicznym bez pozwolenia. Potrzebujesz również pozwolenia na własność prywatną. Obozowicze miejscy robią to przez cały czas. Zrób to na własne ryzyko.

Czy to jest bezpieczne?

Jeśli podejmiesz środki ostrożności, biwakowanie w dużym mieście może być prawie tak samo bezpieczne jak biwakowanie w Big Sur. Ale to duże miasto. Jak wie każdy mieszkaniec miasta, musisz mieć spryt o sobie.

Więc nie obozuj sam. Znać okolicę. Poinformuj znajomych, gdzie jesteś. Upewnij się, że twój mały kawałek miejskiego nieba ma mnóstwo światła.

A jeśli biwakujesz na dachu, jak zauważa artysta Stevenson na swojej stronie, nie zapominaj, że: „jesteś na dachu / bądź bardzo ostrożny”.

Powiązane na stronie:

  • Słowniczek początkującego do wędrówek i biwakowania
  • Przepisy na kolację dla smakoszy z plecakiem
  • 15 amerykańskich miast dla entuzjastów outdooru

Podobne Artykuły