Powstanie, upadek i odrodzenie: misja uratowania największego budynku Atlanty

Istnieje kilka firm, które symbolizują Americana z początku XX wieku, podobnie jak Sears, Roebuck & Co.

Założona w 1887 r. Firma była prawdopodobnie największą w tym czasie firmą handlową i wysyłkową w Stanach Zjednoczonych. Wraz z rozwojem firma otworzyła regionalne siedziby i magazyny w całym kraju, aby zaspokoić popyt. Szybko stał się znany jako „Największy sklep świata”.

W miarę upływu dziesięcioleci wraz z nadejściem zakupów internetowych Sears zyskał na popularności. Jednak kilka ogromnych kompleksów firmy wciąż stoi w Stanach Zjednoczonych, jeden z nich w Atlancie w stanie Georgia.

Sears otworzył swoją lokalizację w Atlancie w 1926 roku, przyjmując 30 000 odwiedzających w dniu otwarcia. W ciągu kilku następnych dziesięcioleci firma dodała kolejne historie do swojego budynku centralnego, zbudowała dziewięciopiętrowy aneks i dodatkowe mniejsze budynki, aby zaspokoić rosnący popyt i poszerzyć swoje imperium. Ostatecznie w latach 60. XX wieku stał się kompleksem o powierzchni 2 milionów metrów kwadratowych, w którym mieściła się południowo-wschodnia regionalna siedziba, centrum dystrybucji magazynów, sklep detaliczny, rynek rolników, a nawet stacja radiowa.

Gdy zyski Searsa zaczęły spadać, po kolei ogromne budynki zamknęły się w całym kraju. Lokalizacja w Atlancie została zamknięta w 1989 r. Witryna została zakupiona przez miasto Atlanta w 1991 r., A burmistrz Maynard Jackson nazwał ją „umową stulecia”. Jednak budynek popadł w ruinę, a miasto brakowało funduszy na odbudowę całego kompleksu. Miasto wykorzystało tylko 10 procent budynku na lokalizację City Hall East i inne cele. W miarę pogarszania się budynku budynek rzucił cień na Atlanty - zrujnowana, wyłaniająca się obecność, która wydawała się przeznaczona dla rozbitej piłki.

W 2009 roku pracownik miasta (oraz początkujący architekt i fotograf) zwrócił szczególną uwagę na budynek. Blake Burton mieszkał po drugiej stronie ulicy od dawnego budynku Sears i przyciągnął jego masywna bryła i styl architektoniczny. Wiedząc, że budynek był w ruinie i był wystawiony na sprzedaż przez miasto, obawiał się, że budynek zostanie zburzony. Dzięki swojej pracy zyskał zasadniczo nieograniczony dostęp do budynku i spędził następny rok fotografując jak najwięcej budynku.

Burton uchwycił tysiące zdjęć, zastanawiając się, kiedy budynek zostanie zburzony, aby zrobić miejsce dla nowej, nowoczesnej potworności. Budynek był marzeniem fotografa, jakby utknął w czasie. Odkrył porzucony sprzęt biurowy, szafki z planami budynku i mnóstwo mebli z połowy stulecia.

Na szczęście w następnym roku deweloper złożył ofertę zakupu budynku z wizją przywrócenia budynku do dawnej świetności. Burton mógł się tam zatrzymać, a jego życzenie ratowania budynku zostało spełnione. Ale nie zrobił tego. Burton kontynuował fotografowanie obszernej przebudowy, tworząc fotograficzną oś czasu z gruzu i pyłu dla przywróconych urządzeń i lśniących nowych podłóg.

Jamestown kupił tę nieruchomość za 27 milionów dolarów i wydał prawie 300 milionów dolarów na remonty w największym w Atlancie projekcie ponownego wykorzystania adaptacyjnego w historii. Pod koniec projektu w 2015 r. Sears, Roebuck i spółka odrodziły się jako rynek miejski Ponce.

Burton spędził sześć lat fotografując remont - nie tylko dlatego, że był zafascynowany jego historią, ale także po to, aby uczyć innych wartości zachowania zabytku.

„Rynek miejski w Ponce jest doskonałym studium przypadku, w jaki sposób możemy zmienić przeznaczenie naszych historycznych budowli. Na pierwszy rzut oka możemy pomyśleć, że budynek nie da się uratować, i dokładnie tak myślałem, kiedy pierwszy raz wszedłem na rynek miejski w Ponce. cokolwiek, osiągnięcie określonej wizji wymaga zaangażowania i ciężkiej pracy ”.

Rynek jest obecnie prawdopodobnie jednym z najpopularniejszych miejsc w Atlancie i jest domem dla dziesiątek kupców, restauracji, apartamentów, a nawet parku rozrywki na dachu w stylu retro. Większość mieszkańców zna ten budynek tylko jako Rynek miejski Ponce lub pamięta go jako Ratusz Wschodni w latach 90., nieświadomy prawie stuletniej historii budynku.

Burton postanowił podzielić się swoją pracą, aby inni mogli poznać historię i docenić wysiłki włożone w ratowanie takiej struktury przed rozbiórką. Jego pasja przekształciła się w jego pierwszą książkę „Rynek miasta Ponce: Wzrost, upadek i odrodzenie największego budynku Atlanty”. Dzięki obrazom i informacjom możesz sobie wyobrazić, jak wyglądało życie w Atlancie w 1900 roku.

Dzięki zdjęciom Burtona można poczuć jego pasję do architektury i dumę z miasta, które nazywa teraz domem. Rynek miejski w Ponce to nie tylko ogromna przestrzeń o mieszanym przeznaczeniu; to prawdziwe piękno architektury, które nie umarło śmiercią rozbitej piłki. Jego książka kronika tego sukcesu - co ma jeszcze większe znaczenie w mieście, które nie zawsze chroniło swoje dziedzictwo.

Jego obrazy idealnie symetrycznych kolumn, stosów odrzuconego sprzętu biurowego i działającej konstrukcji zwykle wydawały się przyziemne, ale Burton wykazuje talent do robienia zdjęć zwykłych elementów budynku i nadawania im niezwykłego wyglądu dzięki zastosowaniu oświetlenia i kompozycji.

Burton przypisuje deweloperowi nie tylko remont budynku Sears, ale także zachowanie jego charakteru. „Oni także naprawdę przyjęli charakter budynku i nie próbowali go ukrywać ani modyfikować. To właśnie sprawia, że ​​Ponce City Market jest tak atrakcyjny. Gdziekolwiek spojrzysz, zobaczysz autentyczny”.

Rynek miejski Ponce jest teraz wpisany do Krajowego Rejestru Miejsc Historycznych. Projekt ratowania budynku zdobył kilka nagród, w tym globalną nagrodę 2016 za doskonałość od Urban Land Institute oraz złoty certyfikat LEED (Leadership in Energy and Environmental).

Podobne Artykuły