Muzea łączą siły, aby ocalić artefakty Titanica

Najsłynniejszy wrak na świecie może wkrótce mieć nowy (i już dawno spóźniony) zespół namiętnych stewardów.

Wystawy Premier z siedzibą w USA, która posiada wyłączne prawa do ratowania RMS Titanic, złożyły w ubiegłym roku wniosek o ogłoszenie upadłości i poszukują jednego nabywcy ponad 5500 artefaktów, które odzyskał z wraku legendarnego liniowca oceanicznego. Szacuje się, że tylko 1500 historycznych eksponatów można było zobaczyć na wystawach publicznych, przy czym większość przechowywano w nieujawnionych magazynach w całych Stanach Zjednoczonych.

Dla dr Roberta Ballarda, słynnego oceanografa, który odkrył miejsce wraku w 1985 r., Jest to okazja, aby naprawić to, co uważał za wielką niesprawiedliwość w pamięci słynnego statku.

„Nie schodzą tam na dół i nie mówią, o mój Boże, musimy uratować statek” - powiedział o operacjach ratunkowych w wywiadzie dla PBS w 1997 roku. „Nie dbają o statek. Przynoszą artefakty w celach zarobkowych. Ci ludzie nie są historykami, nie są archeologami”.

Zegarek kieszonkowy znaleziony na wraku pokazujący 2:28 rano, zaledwie kilka minut po zatonięciu Titanica rankiem 15 kwietnia. (Zdjęcie: Digiblue)

James Cameron, hollywoodzki reżyser, który wyreżyserował przebój filmowy „Titanic” z 1997 roku i dokonał rekordowych 33 nurkowań na wraku, zgadza się z Ballardem. Aby odzyskać kontrolę nad wrakiem i odzyskanymi artefaktami, para popiera ofertę grupy brytyjskich muzeów na aktywa Premier Exhibition. Muzea Królewskie Greenwich, Muzea Narodowe Irlandii Północnej, Titanic Belfast i Titanic Foundation Limited wspólnie złożyły ofertę na 20 milionów dolarów. Ballard powiedział The Hollywood Reporter, że oferta jest „jedyną realną opcją zachowania integralności” artefaktów, a kolekcja „zasługuje na powrót do domu tam, gdzie rozpoczęła się jego podróż”.

Oczekuje się, że działka, która obejmuje przyszłe prawa do odzyskania, a także wszystko, od dzwonka statku po dobrze zachowaną odzież pasażerów, za ponad 200 milionów dolarów. W ramach długiego zestawu zasad i warunków nie można sprzedać ani jednego przedmiotu, a cała kolekcja musi pozostać pod jednym właścicielem.

Możesz zobaczyć niektóre z tysięcy artefaktów przechowywanych w klimatyzowanym skarbcu w filmie NBC Nightly News z lipca 2017 r. Poniżej.

Zachowanie wszystkich aspektów historii

David Gallo, oceanograf NOAA, który pomógł poprowadzić wyprawę na Titanic w 2010 roku, powiedział LA Times w lipcu 2017 r., Że Cameron i Ballard chcieliby zobaczyć artefakty zachowane i wystawione w muzeum i pomniku Titanica w Belfaście w Irlandii Północnej.

„Jim jest oddany i ma pewną pasję do strony”, powiedział Gallo. „Naprawdę chciałby, żeby kolekcja pozostała razem.”

Co do Ballarda, chciałby, aby zrobiono więcej, aby chronić i zachować miejsce wraku znajdujące się na wysokości ponad 12 000 stóp na północnym Atlantyku. Oprócz szkód wyrządzonych przez pojazdy ratownicze i turystyczne na przestrzeni dziesięcioleci, resztki Titanica są również powoli pochłaniane przez unikalny gatunek bakterii zjadających stal. Niektórzy badacze przewidują, że do 2030 r. Strona będzie niewiele więcej niż plamą rdzy.

Łuk Titanica uchwycony podczas wyprawy mapowania sonaru w 2012 r. (Zdjęcie: WHOI)

Pomysł Ballarda na zachowanie tego miejsca jako podwodnego muzeum dla przyszłych pokoleń może zabrzmieć równie absurdalnie, jak kiedyś podjął się pierwszy wysiłek podniesienia statku. W wywiadzie dla National Geographic podczas stulecia zatonięcia Titanica, zaproponował zlecenie wrakowi podwodnego malowania.

„Kiedy po raz pierwszy to zobaczyłem, po raz pierwszy zobaczyłem [przeciwporostową] różową farbę i nie widziałem, żeby na niej rosło - powiedział Ballard, odnosząc się do czerwonawej farby pokrywającej dolną część kadłuba. „Farba nadal działa po stu latach. Dlaczego więc nie pomalować wszystkiego nad nią jak na kadłubie? Jeśli utrzymasz kadłub razem, nie otworzy się.”

Czerwona farba przeciwporostowa nałożona na kadłub Titanica poniżej linii wodnej, pokazana tutaj na kolorowym zdjęciu konstrukcji statku w Belfaście, przez stulecie zachowała stal przed korozją. (Zdjęcie: 3DHistory.de)

Specjalna farba przylegająca pod wodą, która pasowałaby do obecnej palety brązów, czerwieni i pomarańczy zdobiących zewnętrzny kadłub, byłaby nakładana przy użyciu technik już dostępnych w komercyjnym przemyśle morskim.

„Supertankerzy używają robotów, które oczyszczają kadłuby i malują je pod wodą” - dodał. „Więc może to być bułka z masłem”.

Jeśli chodzi o koszty, Ballard szacuje, że byłby na równi z wydatkami poniesionymi na konserwację i ochronę budynków historycznych.

„[Mamy] technologię do ochrony statku” - powiedział. „Konserwacja i konserwacja na miejscu jest możliwa, ale kto by to zrobił?”

Grupa muzeów może być tylko odpowiedzią.

Uwaga edytora: ten artykuł został zaktualizowany, ponieważ został pierwotnie opublikowany w lipcu 2017 r.

Podobne Artykuły