Konie Przewalskiego: 10 rzeczy, których nie wiedziałeś o ostatnich „dzikich” koniach na Ziemi

Myślimy o koniach jako udomowionych zwierzętach i nic dziwnego, odkąd hodujemy je od tysiącleci do wszystkiego, od polowań i skoków, przez hodowlę i ranczo, aż po ciągnięcie pługów i ciężkich wózków. Przez stulecia niektóre konie szalały, jak słynny amerykański mustang, konie Camargue we Francji i sroki Australii. Nazywamy ich dzikimi, ale technicznie nie są. Jednak w przeciwieństwie do koniowatych, które zwykliśmy oglądać na farmach lub wędrować po zboczach, koń Przewalksi był uważany za rasę naprawdę dziką, nigdy nie został udomowiony przez ludzi.

Ale zaskakujące wnioski z badań genetycznych opublikowanych w Science wykazały, że rasa od dawna uważana za ostatni całkowicie dziki gatunek konia na świecie jest w rzeczywistości potomkiem pierwszych koni, które są uważane za udomowione przez ludzi. Współczesnych koni nie można przypisać do tych koni, więc gdzieś po drodze ludzie ponownie oswoili konie.

„My, naukowcy, jesteśmy trochę smutni, ponieważ uważamy, że utracono trochę różnorodności biologicznej, ponieważ nie ma już dzikich koni” - mówi NPR Sandra Olsen, archeolog z University of Kansas. „Ale w rzeczywistości zniknęli jakiś czas temu”.

Jeśli nie jest naprawdę dziki, koń Przewalskiego, pochodzący ze stepów Azji Środkowej, jest zagrożony. Oto 10 ciekawych faktów na temat tych specjalnych koni i działań podejmowanych w celu ich ochrony.

1. Koń Przewalskiego jest podgatunkiem Equus ferus i jest uważany za najbliższego krewnego konia domowego. Jest kuzynem zebry i dzikiego osła, które wszystkie należą do rodziny koniowatych. Rozłam między gatunkami koni Przewalskiego a przodkami koni domowych miał miejsce między 120 000 a 240 000 lat temu.

2. Konie Przewalskiego zostały nazwane na cześć płk. Mikołaja Przewalskiego, który był pierwszym naukowcem z Zachodu, który opisał gatunek na piśmie w 1878 r. Jednak pierwsze obserwacje Europejczyków miały miejsce wiele wieków wcześniej, kiedy Johann Schiltberger zarejestrował je na początku 1400 r. Podczas wycieczka do Mongolii jako więzień Turków.

3. Koń Przewalskiego prawie zaginął. Bardzo niewielu w niewoli przetrwało II wojnę światową, a ostatni dziki osobnik został zauważony w 1969 roku. Gatunek ten został wymieniony jako wymarły od dzikich w latach 60. do lat 90. XX wieku, kiedy to jeden żyjący osobnik został znaleziony na wolności, a inne zespoły w niewoli konie hodowlane przywrócono z powodzeniem. Obecnie na wolności żyje około 400 koni i około 2000 osobników w programach hodowli w niewoli i ogrodach zoologicznych, a status gatunku jest obecnie wymieniony jako zagrożony.

12-letnia klacz Ieda wraz ze swoim nowym źrebakiem jest na pastwisku w Highland Wildlife Park w 2013 roku w Kingussie w Szkocji. Źrebak był pierwszym nowonarodzonym koniem Przewalskiego w parku od pięciu lat. (Zdjęcie: Jeff J Mitchell / Getty Images)

4. Wszystkie żyjące dziś konie Przewalskiego pochodzą od 12 koni - 11 schwytanych i wywiezionych z Mongolii około 1900 r., A samicy schwytanych w 1947 r. Hodowla w niewoli zwiększyła liczebność tego gatunku z około 30 osobników do zbliżającej się dzisiejszej liczby 2000 osób. Pierwsza książka rodowodowa została stworzona przez zoolog dr Ernę Mohr, a szczegółowa księga stadna jest od tego czasu aktualizowana, aby zminimalizować inbred, a tym samym zmaksymalizować różnorodność genetyczną.

5. Pomimo starannych programów hodowli w niewoli, głównym zagrożeniem dla tego gatunku jest dziś utrata różnorodności genetycznej, a tym samym choroby. Ich pierwotny upadek spowodowany był polowaniami, utratą zasobów wodnych dla zwierząt domowych i utratą siedlisk. Hybrydyzacja koni domowych była (i jest) zagrożeniem.

6. Podobnie jak zdziczałe konie domowe, konie Przewalskiego żyją w małych grupach rodzinnych składających się z ogiera i jego haremu klaczy i źrebiąt oraz grup kawalerskich mężczyzn, którzy jeszcze nie utworzyli (lub stracili) własne haremy. Różnią się jednak wyglądem: mają krótszą, krępą budowę, grube szyje, pionowe grzywy bez grzbietu, nisko osadzone ogony i kolorystykę, która bardziej przypomina dzikich koniowatych przodków, w tym jasne kagańce i brzuchy, ciemny pas grzbietowy wzdłuż ich plecy i wzory w paski na nogach.

Konie Przewalskiego wyrastają na zimę grube, ciepłe płaszcze, długie brody i włosy na szyi. Płaszcze zimowe są ważne na trudnej zimowej pustyni, gdzie temperatury mogą być bardzo niskie. Przy silnym wietrze konie Przewalskiego odwracają się od burzy i mocno wsuwają ogon między tylne nogi! Może to być adaptacja, która pomaga chronić oczy i nozdrza, a jednocześnie chroni wrażliwe części rozrodcze przed silnymi wiatrami i burzami piaskowymi pustyni Gobi.

W lecie pasą się stada koni Przewalksi. (Zdjęcie: Vlasto Opatovsky / Shutterstock)

7. Cztery największe rezerwaty, w których wędrują konie Przewalskiego w Le Villaret we Francji; Buchara, Uzbekistan; Hortobágy-National Park, Węgry; oraz strefa wykluczenia w Czarnobylu na Ukrainie. Konie wypuszczone w strefie wykluczenia kwitły, a ich liczba wzrosła do około 200, ale kłusownictwo zmniejszyło populację do około 60 osobników w ostatnich latach. W 2019 r. Naukowcy z University of Georgia wykorzystali kamery aktywowane ruchem do zarejestrowania ponad 11 000 zdjęć koni wykorzystujących opuszczone mieszkania w strefie jako schronienie. Ich badanie, opublikowane w czasopiśmie Mammal Research, sugeruje, że konie używają budynków do spania, hodowli i schronienia.

8. Chociaż większość ludzi zna gatunek jako koń Przewalksi, ma kilka innych nazw: azjatycki dziki koń, mongolski dziki koń i Takh (lub takhi jako liczba mnoga).

9. W 2013 r. Pierwszy koń Przewalksi urodzony w wyniku sztucznego zapłodnienia został przyjęty na świat. Sukces ten stanowi ekscytujący przełom w ochronie gatunku i możliwość zwiększenia różnorodności genetycznej bez konieczności transportu koni między obiektami hodowli w niewoli.

10. Jeśli chcesz zobaczyć konia Przewalksi osobiście, kilka ogrodów zoologicznych w Ameryce Północnej ma je jako mieszkańców, w tym zoo w San Diego, zoo w Denver i zoo w Toronto. Ale dla prawdziwej historii i serca ochrony gatunku praskie zoo jest miejscem, do którego należy się udać. Tam mieszka Len, wnuk ostatniego konia Przewalskiego złapany na wolności.

Notka redaktora: Ta historia została zaktualizowana od czasu jej pierwotnej publikacji w styczniu 2014 r.

Podobne Artykuły