Kiedy powiesz „Jestem na to za stary”?

Kiedy New York Times opublikował historię zatytułowaną „Jestem na to za stary”, musiałem poszukać. Napisał ją Dominique Browning, wybitny zielony bloger, który zauważył, że „w starzeniu jest również coś bardzo wyzwalającego: postawa, która przychodzi z trudem. Dopiero gdy osiągniesz 60 lat, możesz zacząć z wielkim aplauzem: „Jestem na to za stary”. ”

Jest to artykuł napisany bardzo z kobiecego punktu widzenia, ale kluczowy punkt w tytule dotyczy każdego, kto ukończył 60 lat.

Jestem za stary na ten snowboard. (Zdjęcie: Emma Alter)

Mam 60 lat i często radzę sobie z tym pytaniem. Myślałem, że minęła zima, kiedy po około dekadzie wykopałem deskę snowboardową i wraz z córką wyszedłem na stok. Nie mam żadnych głupich wiązań; Musiałem zejść na tyłek, wstać i przeciągnąć deskę do windy i pozwolić jej zwisać z nogi. I pomyślałem (i wciąż myślę): „Jestem na to za stary”. Nadal boli mnie kolano. Patrzę na reklamy, aby wcześnie zapisać się na przepustkę sezonową na następną zimę i zastanawiam się nad powrotem do nart.

Potem był koncert prasowy, podczas którego zostałem zaproszony do obejrzenia nowej windy w Bostonie. Pojechałem więc na lotnisko na wyspie, poleciełem do Bostonu, taksowałem do budynku, zrobiłem prasę i wróciłem na prom, który zabrałby mnie z powrotem na lotnisko - dziewięć środków transportu w ciągu jednego dnia. Późną nocą musiałem jechać rowerem do domu z lotniska, ale inny kolarz przebiegł przez znak stopu i uderzył mnie, zrzucając mnie z roweru. Leżałem na środku drogi, przemoczony i pomyślałem: „Jestem na to za stary”.

Jestem za stary na wędrówki po deszczu islandzkim szlakiem Laugavegurinn. (Zdjęcie: Lloyd Alter)

Jako redaktor naczelny TreeHugger, pracy, o której zawsze marzyłem, patrzyłem na statystyki tego, kto nas czyta, dla kogo piszemy i zdałem sobie sprawę, że są oni mniej niż w połowie mojego wieku. Byli młodsi od moich dzieci. A kiedy jeden pisarz nakleił grafikę na zdjęcie za pomocą SOLAR FTW - i zastanawiałem się, co do cholery oznacza FTW - zdałem sobie sprawę, „jestem na to za stary” i oddałem czerwony ołówek Melissie, która jest znacznie bliższa nasza demografia.

Ale ostatecznie nie wierzę, że jestem na nic za stary. Zgadzam się z Dominique:

Kluczem do życia jest odporność, a ja jestem wystarczająco dorosły, aby wypowiedzieć tak łyse stwierdzenie. Zawsze będziemy powaleni. Liczy się wstawanie. Zanim osiągniesz wiek średni, zaczynasz od nowa. I dodam, że odporność jest kluczem do ponownego poczucia 15. Tak właśnie się czuję przez większość czasu.

Byłem powalony wiele razy, odkąd tyle lat temu skończyłem jako architekt. Zostawiłem za sobą ślad niepowodzeń, ale były one dość dramatyczne - budynki, które zaprojektowałem jako architekt, mieszkania, które zbudowałem jako deweloper, meble, które nigdy nie weszły do ​​produkcji, prefabrykaty, które nigdy nie zostały sprzedane, i małe domy, które kosztują za dużo . Potem znów wstałem i zacząłem pisać, gdzie niepowodzenia są mniej dramatyczne.

Jestem za stary, żeby wysiąść z tej łodzi. (Zdjęcie: Kelly Rossiter)

I każdego ranka latem wychodzę z czaszki i próbuję strącić kilka sekund wolnego czasu, aby przejść się wokół jeziora. Wioślarz wie, że brutalna siła jest ważna, ale równie ważne jest doświadczenie i finezja. Nie widzę, dokąd zmierzam, ale robię to samo od lat, więc nie muszę.

Czasami myślę: „Jestem na to za stary;” szczególnie trudno jest wsiadać i wysiadać z płaszcza wyścigowego. Następnie wiosło wgryza się w wodę pod odpowiednim kątem, a łódź szybuje trochę szybciej i myślę, że tak jak w przypadku pisania każdego dnia, mogę poćwiczyć w praktyce.

Nigdy nie jesteś na to za stary.

Podobne Artykuły