Kakadu Javi w swetrze rzuca światło na problem papugi

Urocza kakadu w swetrze o imieniu Javi robi obchód w Internecie i chociaż może być jednym z najsłodszych zwierząt, jakie widziałeś przez cały dzień, pod tymi kolorowymi ptasimi skoczkami kryje się otrzeźwiająca historia o uwięzionych egzotycznych ptakach.

Te swetry, wykonane z bawełnianych skarpet załogi, mają zapobiegać wyrywaniu piór przez Javi - nerwowy nawyk stresu, który rozwinął w swoim poprzednim domu.

Widzisz, Javi jest tylko jednym z prawie 40 ptaków odzyskujących i żyjących w Tallgrass Parrot Sanctuary w Lecompton, Kansas. Założona przez byłego hodowcę zoo Kail Marie i jej partnerkę Michelle Brown, Tallgrass zapewnia dożywotnie domy ptakom i innym zwierzętom - z których wiele doświadczyło traumy, znęcania się i zaniedbania.

Po tym, jak została wydana po eksmisji byłego właściciela, Javi dotarła do sanktuarium cuchnącego zwietrzałych papierosów i zjełczałych śmieci. Jej imię, które pierwotnie brzmiało „Hobby”, szybko zmieniono na „Javi” (wymawiane „Ha-Vee”), ponieważ, jak wyjaśnia Marie, „żadna żywa istota nie powinna być czyimś hobby”.

Problem z papugą

Niestety, opowieści takie jak Javi są zbyt powszechne. Ludzie adoptują ptaki, nie w pełni rozumiejąc, jak trzeba dbać o takie zwierzęta, i ostatecznie nie są w stanie zapewnić ptakom tego, czego potrzebują, aby żyć szczęśliwym, zdrowym życiem.

Przywiezienie do domu papugi nie jest tak proste, jak przywiezienie do domu psa lub kota - ponieważ papugi nie są zwierzętami domowymi. Te wysoce inteligentne stworzenia mają złożone emocje i wymagają od swoich opiekunów dużej ilości czasu i energii, aby właściwie towarzysko i stymulować je w niewoli.

Oprócz wysokiego poziomu codziennej konserwacji papugi są również wyjątkowo długowieczne. W zależności od gatunku wielu z tych kolorowych ptaków może żyć przez dziesięciolecia. Podczas gdy mniejsze papugi mogą żyć do około 15-20 lat, średnia długość życia większych ptaków - takich jak ary i kakadu - wynosi od 30 do 70 lat.

Życie uratowanego kakadu

Javi wciąż ma przed sobą długą drogę do wyzdrowienia, ale po zaledwie kilku miesiącach opieki w sanktuarium zaczyna już się otwierać i pochwalić swoją wyjątkową osobowością. Zaprzyjaźniła się nawet z kakadu Goffina o imieniu Sassy, ​​który wziął ją pod swoje skrzydła.

„Javi właśnie rozkwitł!” Marie mówi stronie. „Od nieśmiałego ptaszka, który bał się niczego nowego, do towarzyskiego, pewnego siebie kakadu. To dlatego, że teraz jest zawsze ze mną lub ze swoją przyjaciółką Sassy”.

Pomimo zachęcającego postępu, nie jest jasne, czy Javi będzie w stanie odrosnąć pióra, które wyrwała w swoim poprzednim środowisku życia. Chociaż od uratowania odzyskała kilka swoich puszystych piór, Marie nie jest pewna, czy Javi wyzdrowieje na tyle, aby reszta mogła odrosnąć - czy w ogóle mogą odrosnąć.

„Mieszki włosowe mogą również zostać trwale uszkodzone w miejscach, w których nie są w stanie zregenerować nowych piór”, wyjaśnia Marie. "Tylko czas powie."

Aktywizm poprzez fotografię

Po uratowaniu charyzmatyczna kakadu zyskała spore zainteresowanie mediów społecznościowych, co przykuło uwagę Sary Forrest z Brooklynu. Po tym, jak uświadomiła sobie, że sanktuarium znajduje się niecałe pół godziny od jej domu z dzieciństwa, Forrest skontaktował się z Marie, aby sprawdzić, czy mogłaby wesprzeć pracę sanktuarium za pomocą siły fotografii.

„Mocno wierzę, że jedną z najważniejszych części bycia profesjonalnym fotografem jest pomoc w uświadamianiu ludziom, którzy robią niesamowite rzeczy na tym świecie” - wyjaśnia Forrest.

Inna część zainteresowania Forresta fotografowaniem Javi i innych ptaków w sanktuarium wynika z jej trwającego dekadę związku z jej własnym towarzyszem papugi, zieloną policzką o imieniu Kiko.

„Rozumiem, ile czasu, uwagi i cierpliwości potrzeba, gdy dzielisz swój dom z papugą. Wiem, jak czułe i głęboko inteligentne są te zwierzęta”, mówi Forrest. „Wiem też, że jest zaskakująca liczba ludzi, którzy bezmyślnie kupują ptaki tylko po to, aby je zaniedbać lub spróbować zastraszyć innych po siedmiu lub 10 latach”.

Niestety, z powodu dużej liczby porzuconych i poddanych ptaków domowych, wiele sanktuariów i ratowników zmuszonych jest codziennie odwracać potrzebujące ptaki. Po prostu nie ma wystarczającej ilości miejsca lub zasobów, aby odpowiednio zająć się nimi wszystkimi.

To samo dotyczy Tallgrass. Odkąd Marie i Brown otworzyli swój dom jako sanktuarium w 1995 roku, ich nadrzędną misją było zapewnienie zwierzętom, które przyjmują, życia przez całe życie, który jest dostojny i stabilny i oparty na filozofii wzajemnego szacunku. Z tego powodu żadne zwierzęta nie są adoptowane, a dla zachowania integralności i jakości warunków życia świątyni istnieje ograniczenie liczby zwierząt, które mogą sprowadzić na raz.

Forrest ma nadzieję, że jej zdjęcia Javi i innych mieszkańców Tallgrass Parrot Sanctuary będą edukować i inspirować innych do działania na rzecz sanktuariów takich jak Tallgrass.

„Kail i jej organizacja potrzebują wszelkiej możliwej pomocy” - mówi Forrest. „Za kulisami jest ciągłe porządkowanie, rachunki u weterynarzy, budowa dla nich nowej przestrzeni i wszystkich nowych ptaków, jedzenie itp. To dużo pracy”.

Wyłączone przez ludzkie zaniedbanie

Jedną z szczególnie potrzebujących Tallgrass jest protetyka niebiesko-żółtej ary o imieniu Baby (powyżej), której nogi są trwale wyłączone w wyniku zaniedbania, które spotkała w poprzednim domu.

Okoliczności uratowania dziecka są szczególnie bolesne i wskazują na jeszcze większy problem. Jak wyjaśnia sanktuarium na swojej stronie internetowej:

„Mężczyzna skontaktował się z Tallgrass, martwiąc się, że obsesja jego babci na punkcie ptaków wymyka się spod kontroli. Po przybyciu do jej domu nasza wolontariuszka znalazła malutki dom w rozpaczliwym stanie, wypełniony ponad [100] ptakami! Większość cierpiała na różne poziomy niedożywienie, choroby fizyczne i stres psychiczny. Chociaż negocjowaliśmy z nią przez miesiące, nie byliśmy w stanie zapewnić uwolnienia żadnego ptaka oprócz jednego: naszej cennej Baby Girl ”.

Zanim została uratowana, Baby spędzała dni ciasno w małej klatce bez okonia, nerwowo szarpiąc piórami. Brak okonia przez lata powodował trwałe uszkodzenie nóg i stóp Dziecka. W rezultacie nie jest w stanie prawidłowo przysiąść ani chodzić i spędza większość swoich dni w sanktuarium, wpatrując się w duże okno z obrazem, siedząc na specjalnie wyściełanej platformie.

Dzioby ożywienia

Mimo kłopotliwej przeszłości, Forrest ma nadzieję, że ludzie zobaczą ptaki takie jak Javi i Baby jako twarze (a może dzioby?) Powrotu do zdrowia: „Chcę, aby ludzie wiedzieli, że te ptaki starają się poruszać jak najlepiej, pomimo tego, że mogą być źle zrozumianym lub zaniedbanym ”.

Jeśli chcesz wesprzeć sanktuarium papugi Tallgrass, rozważ zakup odliczonego od podatku prezentu z listy życzeń grupy Amazon lub przekaż darowiznę bezpośrednio za pośrednictwem strony internetowej. Jeśli masz ochotę zrobić więcej dla egzotycznych ptaków w niewoli, rozważ skontaktowanie się z ratunek w Twojej okolicy, aby zobaczyć, jak możesz zgłosić się na ochotnika lub pomóc.

Podobne Artykuły