Inspiracje zwierzęce za stworzeniami z „Gwiezdnych wojen”

Jeśli widziałeś „Ostatniego Jedi” lub którykolwiek z jego towarzyszących zwiastunów, prawdopodobnie już widziałeś kilka dziwacznych i pomysłowych stworzeń, które debiutują w uniwersum „Gwiezdnych wojen”. Jak można się spodziewać, wiele z tych obcych gatunków, od wdzięcznych ojców po enigmatycznych opiekunów, ma cechy fizyczne inspirowane życiem tutaj na Ziemi.

Poniżej znajduje się tylko kilka nowych uroczych, dziwacznych i pięknych twarzy obcych przedstawionych w „The Last Jedi”. Jako wyłączenie odpowiedzialności, każdy, kto chce uniknąć spoilerów, powinien postępować ostrożnie.

Porgs

Porgi na Ahch-To zostały zainspirowane maskonurami rozmieszczonymi na planecie wyspy Skellig Michael. (Zdjęcie: Lucasfilm)

Porgs, te urocze kulki o szerokich oczach, które zdobyły nawet najbardziej zmęczonych fanów „Gwiezdnych wojen”, powstały z powodu problemu, na który natknął się reżyser Rian Johnson podczas kręcenia filmu w Skellig Michael u wybrzeży Irlandii. Ku swemu przerażeniu wyspa, która reprezentuje obcą planetę Ahch-To, była absolutnie pokryta małymi ptakami zwanymi maskonurami.

„Z tego, co zebrałem, Rian pozytywnie się nad tym zastanawiał, jak może z tym pracować” - powiedział StarWars.com projektant Jake Lunt Davies, twórca koncepcji stworzeń dla „Last Jedi”. „Nie możesz ich usunąć. Fizycznie nie możesz się ich pozbyć. Cyfrowe usunięcie ich to problem i dużo pracy, więc po prostu się z tym pogadajmy, pobawmy się nim. I tak myślę, że pomyślał: Cóż, to wspaniale, miejmy własne rodzime gatunki. ”

Davies dodał, że wymyślił porg, który później ożył w filmie po zaledwie kilku szkicach. „Było pod wpływem foki, mopsa i maskonura” - powiedział. „Wielkie oczy foki lub wielkie oczy mopsa i coś w rodzaju śmiesznej, brzydkiej twarzy [mopsa]”.

Thala-Sirens

Thala-Sirens, z dużymi płetwami i grubym tłokiem, zostały zainspirowane wygrzewającymi się pieczęciami. (Zdjęcie: Lucasfilm)

Jedna z bardziej zabawnych scen w „The Last Jedi” ma miejsce, gdy Luke Skywalker podchodzi do maciorki wygrzewającej się na kamieniach, wyciska z niej zielone mleko, a następnie natychmiast pije płyn.

Jak później ujawniono, te dziwne, gigantyczne ssaki morskie nazywane są Thala-Sirens. Według „Słownika wizualnego Gwiezdnych wojen” są łagodni, spędzając dni na opalaniu się. Nie są również polowane, a następnie nie boją się innych gatunków rodzimych dla Ahch-To.

„Cały pomysł polegał na tym, że widząc tylko ich głowy i szyję, miałbyś wrażenie, że są jak wygrzewające się foki, że te stworzenia przychodzą o brzeg o określonej porze każdego dnia i po prostu cieszą się światłem słonecznym, zanim wrócą do morze ”- powiedział IGN projektant koncepcji Neal Scanlan. „I to był czas, kiedy Mark [Hamill] zbierał swoje codzienne składniki odżywcze.”

Vulptex

Krystaliczny vulptex w „The Last Jedi” jest najnowszym fascynującym stworzeniem pochodzącym z uniwersum „Gwiezdnych wojen”. (Zdjęcie: Lucasfilm)

Jak szybko odkrył Ruch Oporu, baza Rebelianckich, o których myśleli, że porzucona na mineralnej planecie Crait, faktycznie zamieszkiwała krystaliczna, podobna do lisa istota zwana vulptex.

„Teoria głosi, że żywiły się tą planetą tak długo, że ich futro stało się krystaliczne” - powiedział Scanlan Empire. „Przybili się na samą powierzchnię planety, na której żyją”.

Podczas gdy ruchy vulptexu opierały się na psie, jego wygląd prawdopodobnie był wzorowany na culpeo, lisie, który karmi króliki i inne gryzonie wokół solnego mieszkania, w którym kręcono scenę do filmu „Jedi”.

„To było po prostu logiczne, w jaki sposób stworzenie ewoluuje na tej planecie” - powiedział StarWars.com. „Pomysł, aby był to rodzaj kryształowego żyrandola z futerkiem, wydawał się naprawdę piękny i pasował do historii”.

Fathiers

Ojcowie inspirowani byli cechami zarówno lwów, jak i koni. (Zdjęcie: Lucasfilm)

Fathiers, rasa wyścigowych zwierząt, początkowo była wyobrażana jako głowa rekina młota i wydłużona szyja żyrafy. Johnson postanowił dać im więcej ciepła, przesuwając oczy do przodu i okrywając je futrem.

„Gdy tylko zobaczysz ojców, musisz współczuć im - czuć, że chcesz im pomóc. Trudno jest się porozumiewać pod względem projektowym ”- ujawnił w„ The Art of Star Wars: The Last Jedi ”.

Według Neala Scanlona projektanci stworzyli „moc i majestatyczną jakość, jaką można znaleźć u samca lwa, a także urodę w ich końskich aspektach”, aby ożywić poszukiwaczy.

„To niesamowite stworzenia” - dodał.

Dozorcy

Strażnicy Ahch-To inspirowali się rybami, maskonurami i mniszkami. (Zdjęcie: Lucasfilm)

Być może najbardziej niezwykłymi nowościami w rodzinie „Gwiezdnych wojen” są opiekunowie, gatunek podobnych do zakonnic stworzeń, które opiekują się świątynią Jedi na planecie Ahch-To.

„Jeśli chodzi o osobowość, chciałem, aby Strażnicy czuli się jak zakonnice - niechętnie” - wyjaśnił Johnson. „Ale nie powiedziałem:„ Spraw, by łowili ludzi ”. Właśnie w tym kierunku poszli.”

Według projektanta Lunta Daviesa reżyser dał jedną wskazówkę, jak powinni wyglądać opiekunowie: maskonur.

„Zaczęliśmy patrzeć na zwierzęta wodne” - powiedział StarWars.com. „Barwy maskonurów w połączeniu ze zwierzętami wodnymi, jak sądzę. I narysowałem wiele rzeczy, które riffowały morsy, foki i wieloryby”.

Jedyne, co dozorcy otrzymali od swoich maskonurów, to para cienkich ptasich nóg.

„To, co kończysz, a co podobało mi się w Opiekunach, to to, że masz tę bardzo masywną i, znowu, dość prosty kształt górnej części ciała oraz małe, małe, cienkie nogi”, dodał Lunt Davies.

Podobne Artykuły