Gdzie się przenieść, jeśli nie znosisz komarów

Komary: Gryzą, brzęczą i wysysają twoją krew. Jeśli ich nienawidzisz, możesz przenieść się do środka, aby tymczasowo uciec, ale jeśli naprawdę nienawidzisz komarów, będziesz musiał się przenieść - i mamy na myśli naprawdę daleko.

Są tylko dwa miejsca na świecie, które są całkowicie wolne od komarów: Antarktyda i Islandia.

David Denlinger, wybitny profesor uniwersytecki w dziedzinie entomologii, ewolucji, ekologii i biologii organizmów na Ohio State University, twierdzi, że warunki na Antarktydzie są po prostu zbyt trudne.

Denlinger kilkakrotnie podróżował na Antarktydę, by uczyć się belgijskiej antarktydy, gryzącej muszki (na zdjęciu po prawej), która jest jedynym owadem rodzimym na kontynencie.

„Są blisko spokrewnieni z komarami. W rzeczywistości wyglądają jak małe bezskrzydłe komary. Ale nie gryzą ani nic takiego nie robią” - mówi Denlinger.

„To mało małe stworzenie, które żyje w lodzie przez większą część roku… Mają dość fantazyjne mechanizmy, aby przetrwać w niskich temperaturach”.

Komary nie mają tych wymyślnych mechanizmów, więc nie mogą przetrwać w ekstremalnych temperaturach.

Niestety, nikt tak naprawdę nie mieszka na Antarktydzie, uważanej średnio za najzimniejszy, najsuchszy i najbardziej wietrzny kontynent na Ziemi. Zamiast stałych mieszkańców są tysiące ludzi, którzy spędzają kilka tygodni lub miesięcy na stacjach badawczych, badając wszystko, od pogody po muszki.

Ale słyszymy, że Islandia jest fajna

Tak, są lodowce, ale są też wodospady na Islandii. I nie ma komarów ... jeszcze. (Zdjęcie: Superbass / Wikimedia Commons) Jeśli chcesz wybrać się gdzieś bardziej przyjaźnie dla ludzi, rozważ Islandię. Możesz natknąć się na jakieś gryzące muszki, ale nie ma komarów.

Możesz jednak nie chcieć traktować tego jako planu długoterminowego. Niektórzy naukowcy i entomolodzy są zaskoczeni, że komary nie zamieszkały tam.

„To bardzo dziwne. Ludzie wspominali o różnych możliwych wyjaśnieniach, na przykład, że Islandia ma klimat oceaniczny i że się w nim nie rozwijają, ale to nonsens” - komentator Erling Ólafsson skomentował ruv.is, witrynę zarządzaną przez Islandzka usługa nadawania krajowego. - Olafsson powiedział, że prawdopodobnie chemiczny skład wody i ziemi powstrzymuje robale. Lalafsson zgaduje, że komary można przywieźć do kraju samolotami lub wiatrem i nauczyć się, jak dostosować się do klimatu.

Denlinger się zgadza.

„Obecnie, przy tak dużej międzynarodowej wymianie handlowej i interakcjach między różnymi krajami, Islandia nie jest już odizolowanym miejscem, w którym kiedyś była. Nieuniknione jest, że komar przyjedzie i ugruntuje się. Nie ma powodu, dla którego niektóre gatunki nie mogłyby tam przetrwać”, mówi. .

Historia w ScienceDaily wspominała o pięciu miejscach bez komarów - w tym na Antarktydzie i Islandii - ale nie licz na nadzieję, że mogą istnieć więcej niż dwie realne alternatywy. Artykuł naprawdę mówi o malarii i odnosi się tylko do komarów Anopheles, które niosą wirusa malarii. Nie istnieją w Nowej Kaledonii, na wyspach środkowego Pacyfiku, takich jak Polinezja Francuska i Seszele na Oceanie Indyjskim. Jednak w tych miejscach jest wiele innych komarów.

Co więc robią komary?

„Jedź na Antarktydę. To najlepsza rada, jaką mogę dać. Lub Islandia też może pracować”, mówi Denlinger.

Lub po prostu zostań w środku.

Podobne Artykuły