Dlaczego błyskawica jest o wiele bardziej zabójcza dla zwierząt niż dla ludzi

Być może widziałeś już wstrząsające wideo, które krąży po mediach społecznościowych: mężczyzna, który wyprowadza psy w pobliżu Houston w Teksasie, trafia bezpośrednio piorunem. Pada na ziemię nieprzytomny. Na szczęście mężczyzna - Alex Coreas - przeżył pędzel niespodziewanie.

Ale na filmie prawdopodobnie zauważyłeś także psy - tych wiernych przyjaciół, którzy stoją obok nas przez grubą i cienką głowę - w stronę wzgórz. I nie oglądają się za siebie.

Ludzie szybko przychodzą z pomocą upadłemu człowiekowi. Ale psy? Nie chcą tego.

Chodzi o to, że mieli dobry powód, aby wydostać się z Dodge. Mimo że piorun jest tak niebezpieczny dla ludzi, to jeszcze bardziej zabija zwierzęta.

Rozważ przypadek z początku tego roku kilku żyraf w Lion Country Safari w Loxahatchee na Florydzie. Zostali uderzeni i zabici piorunem. W pobliżu było schronienie, ale poszli i wystawili szyje podczas burzy. Obaj prawdopodobnie umarli z tego samego pioruna.

Jak to możliwe? Według meteorologa CNN Taylora Warda, piorun prawdopodobnie uderzył o ziemię, a następnie rozerwał się na zewnątrz w śmiertelnej fali uderzeniowej - scenariusz jest znacznie bardziej prawdopodobny niż w przypadku każdej żyrafy uderzonej osobnymi błyskawicami.

Być może najbardziej bolesny przykład niszczycielskiego wpływu pojedynczego pioruna na zwierzęta miał miejsce w Norwegii w 2016 roku. Ponad 300 reniferów znaleziono martwych na płaskowyżu górskim. Znów tylko jeden piorun - i potężny prąd gruntowy, który ogarnął całe stado w szokującym uścisku.

Jak piorun uderza

„Błyskawica nie uderza w punkt, uderza w obszar”, powiedział John Jensenius, specjalista ds. Bezpieczeństwa odgromowego w National Weather Service, powiedział New York Times. „Fizyczny błysk, który widzisz, uderza w punkt, ale ta błyskawica promieniuje jak prąd ziemny i jest bardzo zabójcza”.

W przypadku tych pechowych reniferów pocisk mógł uderzyć bezpośrednio jednego lub dwóch z nich. Ale to prąd na ziemi zdjął stado.

Zdarza się również ludziom. Ale, podobnie jak w przypadku Alexa Coreasa, mają większą szansę na przeżycie szoku. Dlaczego więc zwierzęta mają najgorsze?

Wszystko sprowadza się do uziemienia. Ludzie, będąc dwunożni, mają dwa punkty kontaktu z Ziemią. To krótki, ostry obwód - prąd przepływa w górę jednej nogi, wstrząsa sercem, a następnie biegnie w dół drugiej nogi.

Oczywiście w wielu przypadkach wystarczy zabić człowieka. Jednak szersze spustoszenie wśród zwierząt prawdopodobnie wynika z ich uziemienia: mają cztery punkty kontaktowe. Kopyta reniferów również są daleko od siebie. Wyobraź sobie więc piorun uderzający w ziemię. Jego energia szuka drogi do podróży. Znajduje nogę, podróżuje w górę, a następnie znajduje kolejną nogę. I kolejna noga. I kolejna noga.

Ponieważ zwierzęta mają tyle nóg i są znacznie dalej od siebie, ładunek nasila się. Elektryczność przepływa przez nie i na zewnątrz. W rzeczywistości Jensenius zauważa, że ​​renifery musiały stać na ziemi tylko na obszarze około 260 stóp, aby otrzymać śmiertelny wstrząs.

Ładunek od uderzenia pioruna przemieszcza się z ziemi i przez ciało konia, od kopyt tylnych do kopyt przednich. (Zdjęcie: hlopex / Shutterstock)

Co więcej, gdy piorun uderza człowieka, istnieje szansa, że ​​ładunek idzie w górę jednej nogi i wychodzi na drugą, niekoniecznie smażąc ważne organy. Kiedy błyskawica trzaska przednią łapą lub kopytem zwierzęcia, przemieszcza się ono przez jego ciało, elementy witalne i wszystko, by dotrzeć do tylnej nogi.

Oto jak Volker Hinrichsen, profesor na niemieckim uniwersytecie w Darmstadt, opisuje to Deutsche Welle:

„Zwierzęta mają szersze kroki, może 1, 5 lub dwa metry szerokości, więc napięcie kroku jest znacznie wyższe. Prąd, jeśli przepływa przez przednie i tylne nogi, zawsze przepływa przez serce zwierzęcia. Zatem ryzyko śmierci jest znacznie wyższe dla zwierząt podczas takiego wydarzenia. ”

Zapisane, ale nie nietknięte

Zastanawiasz się wtedy, jak błyskawica, która trafiła Coreasa, pozostawiła jego psy nietknięte. Jak donosi Washington Post, prawdopodobnie dlatego, że bezpośrednio wchłonął rygiel. Być może izolował go płaszcz przeciwdeszczowy. A jeśli pociłby się lub był pokryty jakąkolwiek wilgocią - w tym samym deszczem - ładunek mógłby podróżować wokół jego ciała, a nie przez niego.

I chociaż wystarczyło to, aby wyrządzić niewiarygodne obrażenia Coreasowi, błyskawica nie była w stanie przekształcić swojej energii w prąd ziemny.

Istnieje duża szansa, że ​​dzięki bezpośredniemu trafieniu błyskawicy jeden na miliard - i nasiąknięciu deszczem - Coreas uratował życie tych psów. Chociaż za straszną cenę.

Według strony GoFundMe założonej przez jego rodzinę, Coreas wciąż czeka długa droga do powrotu do zdrowia.

Nic nie pamięta z strajku. Ale, jak Coreas powiedział ABC News, kiedy przybył helikopterem medycznym, jego myśli zwróciły się do ukochanych psów.

„Pierwszą rzeczą, jaka przyszła mi do głowy - i zapytałem - było:„ Gdzie są moje psy? ”

Są bezpieczne i zdrowe. Ale może nieco bardziej niechętnie wychodzi na zewnątrz podczas burzy.

Podobne Artykuły