Czy ludzie chorują pingwiny?

Łatwo jest myśleć o zimnej i odizolowanej Antarktydzie jako odpornej na niektóre wpływy ludzi, ale to pobożne życzenie nie polega na tym, jak gra się rzeczywistość.

Badanie opublikowane w Science of the Total Environment sugeruje, że patogeny związane z człowiekiem - takie jak Campylobacter jejuni, częsta przyczyna zatrucia pokarmowego w USA i Europie, a nawet szczep salmonelli zwykle spotykany tylko u ptaków drapieżnych w miastach - rozprzestrzenił się z ludzi na ptaki morskie.

Przekazywanie zarazków

Zwierzęta przenoszące choroby na ludzi nie są niczym nowym; Przychodzą na myśl Ebola, Zika i wąglik. Spróbuj nazwać chorobę, którą przekazaliśmy innym zwierzętom - szczególnie tym, które są wyłączne w ich przenoszeniu - a może się okazać, że rysujesz ślepą próbę. Według Science Magazine możemy przenosić grypę i świnkę, a niektóre patogeny, takie jak salmonella, są wymieniane między ludźmi i zwierzętami.

Ten proces przenoszenia patogenów przez inne zwierzęta nazywa się odwrotną zoonozą. Wcześniejsi badacze sugerowali, że ta wymiana bakteryjna nie była czymś, co wydarzyło się na Antarktydzie, ale zespół odpowiedzialny za to nowe badanie nie był tego taki pewien. Zebrali próbki kału od 666 dorosłych ptaków z 24 różnych gatunków, w tym pingwinów skalistych, albatrosów atlantyckich o żółtych nosach, gigantycznych petrel i wydrzyków. Oczywiście podczas testowania pod kątem patogenów chcesz mieć możliwie najczystszą kupę, więc naukowcy musieli złapać ptaki, a następnie wyczyścić je sterylnymi wacikami.

„Pingwiny są bardzo silne… a wydrzyki są wyjątkowo sprytne” - powiedział Science Magazine Jacob González-Solís, biolog środowiska i ewolucjonista z Uniwersytetu w Barcelonie, który pracował nad badaniem. González-Solís dodał, że jeśli nie dostaniesz wydechu przy pierwszej próbie, powodzenia zbliżysz się na czas drugiej próby.

Wydrzyk z Bieguna Południowego (Stercorarius maccormicki) stoi na odsłonięciu na Antarktydzie. (Zdjęcie: DLR German Aerospace Center / Wikimedia Commons)

Proces ten trwał od 2011 do 2014 r. I obejmował ptaki na wyspie Livingston, u wybrzeży Półwyspu Antarktycznego; posterunki Oceanu Południowego na Wyspach Marion i Gough Island; oraz Falklandy, kluczowy punkt na wielu trasach migracji ptaków. Po przeanalizowaniu naukowcy odkryli wcześniej wspomnianą C. jejuni i salmonellę, a także C. lari, kolejny błąd odnotowany jako powodujący ból żołądka i niepokój u ludzi. Szczep C. lari wykazywał oporność na antybiotyki ludzkie i weterynaryjne, co sugeruje, że dokonał skoku z ludzi na gatunek ptasi.

Naukowcy nie są pewni, w jaki sposób ptaki zetknęły się z chorobami.

„Istnieją różne możliwości, najprawdopodobniej kontakt między fauną antarktyczną i sub-antarktyczną z ptakami domowymi w społecznościach sub-antarktycznych, takich jak Falklandy, ale mogą one być również dziedzictwem dawnych misji wielorybniczych, stacji badawczych na Antarktydzie i wzrostu Turystyka antarktyczna - powiedział CNN González-Solís.

Naukowcy znaleźli patogeny u pingwinów skalnych. (Zdjęcie: Giedriius / Shutterstock)

Ptakom prawdopodobnie nie grozi niebezpieczeństwo, ponieważ naukowcy nie znaleźli żadnych przypadków ich śmierci z powodu patogenów. Ale wciąż istnieją powody do niepokoju: fakt, że patogeny w ogóle się pojawiają, oznacza, że ​​inne, bardziej niebezpieczne patogeny mogą powodować problemy dla ich populacji.

„Te szczepy Salmonelli i Campylobacter, które są częstą przyczyną infekcji u ludzi i zwierząt gospodarskich, zwykle nie powodują wybuchów śmierci u dzikich zwierząt” - powiedziała w oświadczeniu główna autorka badań, Marta Cerdà-Cuéllar. „Jednak pojawiające się lub inwazyjne patogeny, które docierają do bardzo wrażliwych populacji - takich jak fauna Antarktydy i Subantarktyki - mogą mieć poważne konsekwencje i powodować lokalne zapadanie się i wyginięcie niektórych populacji”.

W tym celu naukowcy zalecają ściślejsze środki bezpieczeństwa biologicznego dla naukowców pracujących na Antarktydzie i turystów odwiedzających ptaki, w tym przewożących domowe odpady ludzkie.

Podobne Artykuły