Amisze, menonici po cichu odbudowują miasta w Teksasie

Być może już nie jest na pierwszych stronach gazet, ale kilka miesięcy po lądowaniu huraganu Harvey w sierpniu 2017 r. Obszar wciąż się odbudowuje, a menonici i amisze z całych Stanów Zjednoczonych po cichu przyczyniają się do tych wysiłków na rzecz odbudowy.

Zwłaszcza małe miasteczka ucierpiały w wyniku zniszczenia Harveya bez dużej pomocy ze strony świata zewnętrznego.

„Nie minęło wiele czasu, zanim zdaliśmy sobie sprawę, że właśnie tam powinniśmy być” - powiedział dyrektor wykonawczy Mennonite Disaster Service (MDS) Kevin King w oświadczeniu z września. „I jesteśmy tam z wielu powodów. Istnieje ogromna potrzeba. Są to miasta, które często są ostatnie na liście. Stają się pierwsze na naszej liście”.

Na ziemi

Pracownicy MDS i urzędnicy hrabstwa rozmawiają z właścicielem domu (drugi od lewej) w Bloomington w Teksasie na temat szkód wyrządzonych w jego domu przez huragan Harvey. (Zdjęcie: Mennonite Disaster Service)

MDS udał się do Teksasu pod koniec sierpnia 2017 r., Aby ustalić, jak najlepiej rozmieścić wolontariuszy. Miasta takie jak Bastrop (na wschód od Austin), Bloomington (na północ od Corpus Christi) i Rockport (na południe od Narodowego schroniska dzikiej przyrody Aransas) otrzymały pomoc od MDS, sieci ochotniczych kościołów anabaptystów poświęconych reagowaniu na katastrofy naturalne i spowodowane przez człowieka w Kanada i USA

Załogi te wykonują różnorodne zadania, od tarnowania dachów, przez ścinanie powalonych drzew, po pomoc w odbudowie domów.

Komisarz hrabstwa Victoria, Danny Garcia, powiedział w rozmowie z pisarzem MDS: „Więc wchodzicie, to dla nas duża szansa. Nie jestem do końca pewien, gdzie bylibyśmy teraz, gdybyście nie się nie pokazało.

„Kiedy pytam niektórych z was, dlaczego to robicie, dlaczego przychodzicie i pomagacie ludziom, których nawet nie znacie… a niektóre z odpowiedzi brzmią: cóż, Bóg właśnie tego chce, abyśmy zrobili teraz. Właśnie dlatego tu jesteś. ”Garcia kontynuował.

„Zapewniacie nam nadzieję; jeśli nie ma nic więcej, jest nadzieja”.

Wolontariusze MDS nadal pomagają w regionie Texas Coastal Bend. Według aktualizacji z 25 stycznia z tego regionu 14 wolontariuszy z Maryland, Wirginii i Montany wykonało surowe prace hydrauliczne i elektryczne - co oznacza, że ​​podstawy obu są na miejscu, ale ścian i sufitów nie - i zaczęły instalować izolację w wiele domów.

Pomoc od osób fizycznych

Jednak nie wszyscy wolontariusze mennonici lub amiszów korzystają z MDS.

KHOU donosi, że około 600 amiszów lub menonitów przyleciało do Houston lub przyjechało z Kalifornii do Nowego Jorku. (I tak, niektórzy Amisze mogą latać.) Ci wolontariusze pomogli odbudować 120 domów w ciągu ostatnich pięciu miesięcy w Cypress, mieście na obrzeżach Houston.

„Menonici zobowiązują się przybyć, dopóki chcemy, żeby przyszli i mamy dla nich pracę” - powiedział KHOU Scooter Buck, lider Harvey Relief Volunteer Group dla United Methodist Cypress. „Kiedy myślę, że zabraknie nam domów, dostaniemy dwa lub trzy”.

Buck szacuje, że wolontariusze pracujący od zmierzchu do świtu oszczędzają każdemu właścicielowi domu około 2000 USD.

Oczekuje się, że ci wolontariusze Cypress pozostaną do maja, a następnie wyjeżdżają, aby uprawiać plony latem, i wracają we wrześniu, aby kontynuować wysiłki.

Właściciele domów w La Grange w Teksasie, około godziny na wschód od Austin, również otrzymali pomoc od menonitów z LaGrange w stanie Indiana pod koniec grudnia.

Jedna z mieszkańców, Virginia Olenick, widziała, jak jej 105-letni dom bierze siedem stóp wody i staje się nie do życia. Oczyszczanie i przywracanie było trudne z powodu ograniczonych zasobów i problemów zdrowotnych jej męża.

Ale grupa młodych dorosłych mennonitów, najczęściej na zimowych wakacjach w tym czasie, przybyła na pomoc. W samym domu Olenicka naprawili uszkodzenia, a nawet zainstalowali centralne ogrzewanie, czego pierwotnie dom nie miał.

„Mam nadzieję, że kiedy ci ludzie przeprowadzą się do tych domów, czują coś więcej niż tylko nowy dom bez naszej wypowiedzi lub niczego, mam nadzieję, że coś zostawimy” - powiedział Elmer Hochstetler, lider grupy, powiedział KXAN.

Hochstetler i jego zespół nie są jednak zainteresowani światłem reflektorów. Chcą tylko pomóc potrzebującym.

„Nie robimy tego za wielkie podziękowania” - powiedział Hochstetler. „Przyszliśmy im pomóc, ponieważ potrzebują pomocy”.

Podobne Artykuły