9 naszych ulubionych filmów na morzu

Podczas gdy filmy o przetrwaniu nie znają granic pod względem lokalizacji - Andów, Alaski, kosmosu i tak dalej - nie ma nic tak karnego, jak bycie całkowicie zagubionym, porzuconym i pozostawionym, aby samodzielnie walczyć na otwartym oceanie.

„All is Lost” - doceniony przez krytyków gwoździem do paznokci z Robertem Redfordem (a jeśli z jakiegoś dziwnego powodu nie zależy ci na Redfordie, no cóż, on jest jedynym w nim) jako nienazwany mężczyzna walczący o życie pośrodku z Oceanu Indyjskiego - ponownie wzbudziło zainteresowanie gatunkiem Lost-At-Sea, który nie jest pełen koszmarnych, całkowicie niezgłębionych scenariuszy (i rekinów), ale opowieści o heroizmie, odporności, samopoznaniu i triumfie człowieka duch.

Jeśli podobała Ci się gra „All is Lost” i szukasz kilku innych filmów, w których główna postać (bohaterowie) spędzają większość czasu spędzonego na opuszczeniu, oto kilka sugestii. I możesz zauważyć, że pominęliśmy blisko spokrewnionego kuzyna filmu Lost-At-Sea: filmiki z opuszczonej wyspy na pustyni. Chociaż są tam takie dobre („Castaway”, „The Blue Lagoon” i, oczywiście, „Swiss Family Robinson”), to nie są takie same.

Czy masz jakieś ulubione filmy zagubione na morzu, które chciałbyś dodać do listy?

'Opuścić statek! (1957)

Ack. Szkoda człowiekowi - w tym przypadku proto-przystojniakowi Tyrone Power - który ma zdecydować, który z 27 ocalałych z wraku, który utknął na dziewięcioosobowej łodzi ratunkowej, musi zostać wyrzucony za burtę, gdy zbliża się wielka burza, burza, która z pewnością zalałaby przeciążone łódka, jeśli więcej niż kilka nieszczęsnych dusz nie zostanie poświęconych przez dryfowanie pośrodku Atlantyku. Znana również jako „Seven Waves Away” fabuła tego stresującego brytyjskiego dramatu o przetrwaniu jest luźno oparta na prawdziwym zatonięciu Williama Browna u wybrzeży Nowej Fundlandii w 1841 roku. Martin Sheen zagrał w przerobionym na potrzeby telewizji remake'u w 1975.

„Lifeboat” (1944)

Aby ulepszyć slogan pewnego długoletniego reality show MTV, zwiastunem - i bronowaniem Alfreda Hitchcocka adaptacji przędzy Johna Steinbecka na morzu jest badanie tego, co dzieje się, gdy siedmiocyfrowi nieznajomi uwięzieni na małej szalupie ratunkowej w środek północnego Atlantyku przestań być grzeczny… i zacznij się realizować. Uważana przez wielu za jedne z najlepszych dzieł Hitchcocka, ta wojenna produkcja z 20th Century Fox potrafi nawet włączyć jeden z tradycyjnych występów Hitcha pomimo jego „ograniczonego ustawienia”. Wypatruj go w reklamie prasowej przedstawiającej fikcyjny lek na odchudzanie o nazwie „Reduco”.

„The Deep” (2012)

Podczas gdy „Life of Pi” (patrz poniżej) zdołało poważnie falować podczas 85. Oscarów (najlepszy reżyser, partytura, zdjęcia i efekty wizualne), ten wciągający, egzystencjalistyczny dramat na morzu oparty na prawdziwej historii błogosławionej głupi rybak o imieniu Guðlaugur Friðsonórsson podbił serca islandzkich krytyków i miłośników kina, pełniąc też funkcję oficjalnego wpisu tego kraju do Oscara za najlepszy język obcy. Lekceważony w tym kraju „Djúpið” Baltasara Kormákura opowiada o zwykłym człowieku dotkniętym niezwykłym cudem… i o tym, jak trochę dodatkowej tkanki tłuszczowej może się przydać, gdy twoja łódź rybacka wywróciła się u wybrzeży Islandii, a ty, jako dusza, która przeżyła wypadek, zmuszona jest pływać przez sześć godzin w lodowatych wodach, po czym wędruje przez zdradzieckie pole lawy, by znaleźć pomoc.

„The Disappeared” (2012)

Surowe morza, surowa skóra, racje żywnościowe i dużo wioślarstwa. Wydany w 2012 roku, wielkim roku na filmy o przetrwaniu na morzu, kanadyjski import Shandi Mitchell o sześciu mężczyznach walczących o życie na Północnym Atlantyku ma zdecydowanie inne podejście niż jego rówieśnicy, skupiając się bardziej na opowiadaniu historii niż sztuczkach i sztuczkach. efekty specjalne. Rezultatem jest potężny film, który z kolei zapiera dech w piersiach piękny i ekscytujący do oglądania.

„Life of Pi” (2012)

Po prostu nie wydaje się właściwe opisywanie adaptacji Anga Lee Lee bestsellera Yanna Martela z 2001 roku jako „zagubionego na morzu”. Choć technicznie jest to film o osiadaniu w środku wielkiego niebieskiego nigdzie - fabuła opowiada o politeistycznym nastolatku z Indii, który po katastrofie statku, który zabiera życie całej jego rodzinie, zostaje uwięziony na łodzi ratunkowej na środku Pacyfik przez 227 dni w towarzystwie wygłodniałego tygrysa bengalskiego o nazwisku Richard Parker - otoczenie oceanu jest mniej więcej pojazdem dla przyjemnych rozważań na temat wiary, duchowości i mocy opowiadania. Choć niektórym może się wydawać, że film jest zbyt subtelny, nie można zaprzeczyć jego zadziwiającej technicznej prezentacji. Fosforyzująca scena naruszenia wieloryba jest warta samej ceny wstępu.

„Open Water” (2003)

„Projekt Blair Witch” spotyka „Szczęki” w tym psychologicznie karnym - i częściowo prawdzie! - opowieść o sprzeczającej się parze yuppii, która, czekając na ratunek po tym, jak utknęła podczas nurkowania na Bahamach, staje się wyśmienitymi déjeunerami dla grasującej gry żartobliwych wielkich białych rekinów. Jeśli 80 minut stąpania po wodzie, krążących płetwach grzbietowych, chwiejnej pracy kamery i silnego niepokoju jest twoim pomysłem na zabawną noc przed telewizorem, nakręcona w Meksyku kontynuacja tego niskobudżetowego przeboju sypialnego nie jest zbyt nędzna, zarówno.

„The Reef” (2010)

Podczas gdy jesteśmy w temacie filmów o zjadanych przez duże ryby drapieżnych ludziach, ten niezwykle stresujący - i przerażający - australijski film fachowo łączy twoje standardowe założenie łodzi z wywrotką z makabrycznym, wielkim białym terrorem. Ale tak na poważnie, sposób, w jaki ten samotny rekin prześladuje pięciu niefortunnych żaglowców z tego filmu, jest tak brutalny, tak nieustępliwy, że wydaje się, że oglądasz klasyczny film z lat 80., w którym każdy ma na sobie piankę.

„Triangle” (2009)

Chociaż trudno jest łatwo wyjaśnić fabułę tego drapieżnika thrillera psychologicznego (w którym wystąpił Liam Hemsworth przed „Hunger Games”!), Można powiedzieć, że to tak, jakby „Dzień Świstaka” (bez komedii) spełnia „ Lśnienie ”(minus śnieg) spotyka„ Memento ”(minus Polaroidy) na środku oceanu. Poważnie, nigdy wcześniej w historii kina luksusowy liniowiec nie był tak koszmarny. Australijska aktorka Melissa George niezachwiana, tour de force będzie cię prześladować, podczas gdy złowrogie wibracje, które przenikają ten złożony, osierocony festyn na morzu - slogan: „Strach przychodzi w falach” - naprawdę trudno wstrząsnąć.

„Two Came Back” (1997)

Jasne, to trochę po stronie hokey, ale musisz oddać go specjalistom od świątecznych filmów w Hallmark Channel, aby zaryzykować coś więcej, a może nawet wstrząsnąć. Oparta na prawdziwej historii nastoletnich rejsów żeglarskich, która potwornie się nie udała - jest to adaptacja „Albatrosa: Prawdziwa historia przetrwania kobiety na morzu” Deborah Scaling Kiley - film przedstawia nieuzasadnione picie wody morskiej, mocno spierzchnięte usta, rekiny, szaleni szalejący na łodziach ratunkowych i przyzwoite występy Melissy Joan Hart i zmarłego Jonathana Brandisa, którzy jako dwójka utkniętych nastolatków naprawdę mogli skorzystać z pomocy delfina Darwina i kota Salem.

Powiązane historie na stronie:

  • 7 niesławnych wraków statków
  • 8 filmów, w których gwiazda jest scenerią
  • 10 najlepszych filmów z klęskami ekologicznymi

Podobne Artykuły